Marty i Missy jakoś nie potrafiły się dogadać?Missy traktowała ją jakby to ona byłą dorosła ( i pod pewnymi względami tak było?Missy wiedziała jak żyć na tym pustkowiu, bo innego życia nie znała, a Marty musiała uczyć się kompletnie wszystkiego), śmiała się z książkowej wiedzy Marty i jej kompletnej ignorancji w praktycznych sprawach życia codziennego? rzucała jej wyzwania ( jak wtedy, gdy Marty została sama w domu, a dziewczynka oznajmiła, że gdyby to ona została sama to na kolację upiekłaby pysznego kurczaka, więc Marty zawzięła się i mimo, ze tego nigdy nie robiła, złapała kurczaka i sprawiła go z pomocą książki a następnie upiekła)?
Kiedyś dziewczynka opowiedziała Marty o swojej matce,?jaka byłą piękna, jak wszyscy ją bardzo lubili i jak uwielbiał ją tata?i że od jej śmierci nigdy później nie słyszała, aby się śmiał z głębi serca?a potem jakby się zawstydziła tych zwierzeń, znowu Marty czuła jej wrogość?relacje z Clarkiem były dużo prostsze: zwykle nie wchodzili sobie w drogę, spotykali się wszyscy troje na kolacjach?
Kiedyś tylko zdarzył się przykry wypadek, dla Clarka?wszedł późnym wieczorem do kuchni, aby się trochę rozgrzać (zima zbliżała się wielkimi krokami), a Marty w tym czasie usnęła w kąpieli?oboje tak się przestraszyli, że Clark wylądował na kuchni i trochę się poparzył?